Aktualności
07.12.2020 | Wyświetleń: 1037
PLHK: Dwa dni potyczek z PTH Kozice Poznań
Zawodniczki MMKS Podhale Nowy Targ w miniony weekend rozegrały dwa mecze, lecz z jednym rywalem. Tym razem przeciwnikiem dla zespołu Zbigniew Podlipniego i Gabriela Samoleja była drużyna z Poznania, czyli PTH Kozice.
Pierwszy dzień rozgrywek zapowiadał się obiecująco. Walka w początkowej fazie gry była wyrównana. Dobra gra naszych zawodniczek pozwoliła Agacie Leśniowskiej na oddanie strzału w 10 minucie. Po tym zagraniu "Szarotki" wciąż dobrze sobie radziły, ale w 24 minucie Ingrid Schramm zdołała przedrzeć się przez obronę i oddać strzał wyrównujący wynik. Po dwóch tercjach był remis, ale na nieszczęście Podhala w 41 minucie padło kolejne trafienie Poznania. Mimo sporego zapasu czasu, wyniku już nie udało się odpracować.Drugiego gola straciliśmy dość przypadkowo – mówi trener Podhale, Zbigniew Podlipni. – Nam z kolei nie uznano drugiej bramki. Podobno krążek nie przekroczył linii bramkowej, chociaż ci co byli bliżej akcji twierdzą coś zgoła innego. Mało strzelaliśmy, chociaż mieliśmy mnóstwo dogodnych sytuacji. Graliśmy jednak niemrawo. Trudno wygrać, jak strzela się tylko jedną bramkę. Rywalki grały na dwie piątki i nie miały słabszych ogniw.
MMKS Podhale Nowy Targ – PTH Kozice Poznań 1:2 (1:0, 0:1, 0:1)
1:0 Leśniowska (10:03)
1:1 Ingrid Schramm – Świątek (24:46)
1:2 Stępień (41:29)
MMKS Podhale: Furtak – Jarkiewicz, Nosal, Leśnicka, Podlipni. Wielkiewicz – Grzybek, Czaja, Mroszczak, Szopińska, Leśniowska, – Paprocka Maciaś, Zamarlik, Węgrzyniak, Firek, Bukowska – K. Gacek, A, Gacek, Szlachtowska, Czubiak, Fryźlewicz. Trenerzy: Zbigniew Podlipni i Gabriel Samolej.

W niedzielę 6 grudnia dziewczyny stoczyły mecz rewanżowy. To spotkanie było niezwykle ważne dla Poznania, ponieważ zespół Kozic walczył o pierwsze miejsce w tabeli. Mecz generalnie przebiegł według zupełnie innego scenariusza, ale jego początek to kawał dobrej gry w wykonaniu zawodniczek MMKS Podhale Nowy Targ. Na odpowiedź na dwie bramki Kozic w pierwszej tercji, "Szarotki" potrzebowały niespełna dwóch minut, dzięki czemu tercję otwierającą zamknęły remisem.
Początek drugiej tercji to 3 bramka Leśniowskiej w tym spotkaniu i rosnące oczekiwania. Jednak rywalki wiedziały o co walczą i przystąpiły do mocnego ataku. Ta część gry przyniosła 3 celne strzały w ich wydaniu. To jednak był dopiero początek, bo w tercji zamykającej Kozice trafiały siedmiokrotnie.
Wynik jest niefajny, ale do drugiej tercji gra była lepsza niż wczoraj – relacjonuje trener Zbigniew Podlipni. - Później eksperymentowałem. Wpuściłem drugiego bramkarza, dałem pograć wszystkim zawodniczkom. Wynik nie odzwierciedla gry. Odpuściłem grę o wynik, bo nie miał żadnego znaczenia. Jestem zadowolony z postawy zespołu, ale nie z wyniku. Fajnie zagrała Leśniowska, ustrzeliła hat –ticka. Pierwszy jej w karierze. Mamy koniec sezonu zasadniczego i czekamy na to co wylosujemy w eliminacjach do play off. Za tydzień gram pierwszy mecz, ale nie wiem jeszcze z kim.
MMKS Podhale Nowy Targ – PTH Kozice Poznań 3:12 (2:2, 1:3, 0:7)
0:1 Kobus - Ingrid Schramm – Stępień (4:54)
0:2 Stępień (8:10)
1:2 Leśniowska (10:14)
2:2 Leśniowska (11:20)
2:3 Stępień – Kobus (29:52)
2:4 Kobus (32:27 w osłabieniu)
3:4 Leśniowska – Szopińska – Grzybek (37:08 w przewadze)
3:5 Stępień – Kobus (38:21)
3:6 Borowiec – Roguszczak – Żak (44:55)
3:7 Kobus – Stępień (46:22)
3:8 Springer - Ines Schramm (46:49)
3:9 Borowiec (48:27)
3:10 Kobus – Stępień – Ingrid Schramm (48:54)
3:11 Kobus - Stępień (49:42)
3:12 Pospieszna - Ines Schramm (57:47)
MMKS Podhale: Furtak (42:16 Jordan) – Jarkiewicz, Nosal, Leśnicka, Podlipni. Wielkiewicz – Grzybek, Czaja, Mroszczak, Szopińska, Leśniowska, – Paprocka Maciaś, Zamarlik, Węgrzyniak, Firek, Bukowska – K. Gacek, A, Gacek, Kowalczyk, Fryźlewicz, Węgrzyniak. Trenerzy: Zbigniew Podlipni i Gabriel Samolej.
fot. Andrzej Pabian / sportowepodhale.pl
